Nareszcie
Nareszcie się odważyłam.
Nie żeby wcześniej brakowało mi słów — mam ich całkiem sporo, szczególnie nocą. Ale dopiero teraz poczułam, że chcę mieć miejsce, gdzie mogę się nimi dzielić. Nie tylko w książkach, ale też tu — między stronami codzienności.
Pisanie zawsze było dla mnie czymś więcej niż układaniem zdań. To sposób na to, by zrozumieć to, co mnie spotyka — i to, co spotyka innych. Czasem rzeczywistość przychodzi z takim natężeniem, że trzeba ją po prostu rozłożyć na sylaby. A czasem — wystarczy jedna metafora, żeby coś, co bolało, zaczęło być… do uniesienia.
Ten blog to przestrzeń, w której znajdziecie:
– trochę opowieści o książkach,
– trochę myśli „z międzyzdaniowej codzienności”,
– i zakładkę, która jest dla mnie szczególnie ważna: Biblioteka bez barier.
To nie będzie miejsce o wielkich sukcesach.
To będzie miejsce o drodze — tej krętej, pachnącej kawą, trochę zmęczonej, trochę śmiesznej, ale zawsze prawdziwej.
Może nie będzie tu idealnie. Ale będzie autentycznie.
Zapraszam Was do mojego świata.
Z herbatą, słowem i spokojem.
Do przeczytania,
Anna Makos